www.or.org.pl
 
Start arrow Kraj arrow Powrót cenzury? - Zakaz Żywej Biblioteki w Opolu
Menu
Start
Działania prawne
Sfera edukacji
Konkurs J.J.Lipskiego
Monitoring mediów
Oświadczenia
Spotkania otwarte
Konferencje
Sprawozdania
- info ---------------------
Warto przeczytać
Kraj
Świat
----------------------------
Linki
Znajdź
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Gościmy
Aktualnie jest 21 gości online
Powrót cenzury? - Zakaz Żywej Biblioteki w Opolu Drukuj E-mail
sobota, 22 11 2008

Nie ma zakazu organizacji warsztatów – usłyszeliśmy od rzecznika wiceprezydenta Opola. - Jak to? Przecież Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita otrzymało informację o zakazie organizacji Żywej Biblioteki – spotkań z ludźmi z grup spotykających się z dyskryminacją. Spotkanie można zorganizować – odpowiedział rzecznik - Ale nie w Miejskim Ośrodku Kultury! Dlaczego? Otóż z powodu pojawienia się tam przedstawicieli stowarzyszenia Lambda, które wedle słów rzecznika, promuje wartości, które według wiceprezydenta Arkadiusza Karbowiaka nie powinny być promowane.

O interwencję poprosiłam nas pani Marzanna Pogorzelska – organizatorka warsztatów i członkini naszego Stowarzyszenia. Napisała również list protestacyjny do prezydenta Miasta Opola, w którym wspomina o tym, że celem projektu jest promowanie społeczeństwa otwartego poprzez budowanie więzi pomiędzy różnymi grupami społecznymi oraz eliminowanie stereotypów i uprzedzeń. Wśród zaproszonych gości znajdowali się przedstawiciele różnorodnych grup społecznych, stanowiących o wielokulturowości regionu opolskiego; są to m.in. przedstawiciele mniejszości etnicznych, narodowych, religijnych, subkulturowych, seksualnych, przedstawicielki organizacji kobiecych, a także osoby niepełnosprawne, np. niewidome czy chore psychicznie.

Decyzja wiceprezydenta – pisze organizatorka - oznacza dla mnie jawne lekceważenie i dyskryminację powyższych grup, jest przejawem braku elementarnej, ludzkiej wrażliwości – podkreślam, iż uczestnicy „Żywej Biblioteki” wystarczająco dotkliwie odczuwają skutki dyskryminacji w codziennym życiu, a decyzja urzędnika tylko tę sytuację pogarsza. Ponadto, zwracam uwagę na bezrefleksyjność decyzji podjętej bez zasięgnięcia opinii organizatorów, a dotyczącej np. składu zaproszonych gości czy też przebiegu samego spotkania.

W liście wyrażono również obawę, że decyzja ta stwarza niebezpieczny precedens stosowania urzędniczej cenzury.

O sprawie napisała Gazeta Wyborcza: http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,5976830,Spotkanie_z_gejem_i_lesbijka_jednak_sie_odbedzie.html

wtorek, 07 09 2010